Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wellness and Beauty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wellness and Beauty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Denko kwietniowe :)

Nie przedłużając - zapraszam na kolejne, znów całkiem sporawe denko :>



Lirene Dermoprogram, Pielęgnacja Oczyszczająca, Delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny - początkowo zachwycił, później przestał oddziaływać na moją skórę, dzięki czemu pół opakowania męczyłam przez ostatnie 6 miesięcy :/ Na pewno do niego nigdy nie wrócę. Więcej tutaj. Moja (obecna) ocena: 2/5


Yves Rocher, Woda do demakijażu twarzy i oczu Pur Bleuet - potworek, na którym się bardzo zawiodłam. Zdecydowanie odradzam. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 1,5/5


Yves Rocher, Roślinna pielęgnacja włosów, Odżywka odbudowująca - ideał, który zastąpił mi bananową odżywkę z TBS. Świetnie sprawdza się na włosach i z pewnością napiszę o niej niedługo coś więcej. Póki co za rekomendację niech świadczy fakt, że mam dwa opakowania w zapasie :)


Be Beauty, Balsam do stóp intensywnie nawilżający - dość dobry krem dla niewymagających stóp. Przystępna cena, fajny zapach, ale bez fajerwerków, jeśli chodzi o działanie. Moja ocena: 3/5


Wellness & Beauty, Peeling "Algi i minerały morskie" - znany w blogosferze peeling. Dla mnie zdecydowanie zbyt mocny - szczypanie i zaczerwienienia nie są zdecydowanie tym, czego oczekuję od kosmetyku. Duży plus za opakowanie, które z pewnością jakoś spożytkuję :) Moja ocena: 2/5


Babydream, Krem chroniący przed zimnem i wiatrem - świetny produkt za grosze. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 4,5/5


Yves Rocher, Jardins du Monde, Zielona cytryna z Meksyku, Żel pod prysznic - fajny, bardzo ładnie pachnący produkt. Dość dobrze się pieni, nie wysusza, na minus jednak wydajność oraz zamykanie, na którym można spokojnie połamać wszystkie paznokcie. Moja ocena: 3,5/5


Isana, Krem do ciała z masłem shea i kakao - kolejny znany kosmetyk z Rossmanna. Mi nie podszedł, chociaż nie mogę powiedzieć, że był kiepski. Więcej w recenzji. Moja ocena: 3/5



 Avon Care, Żel 3 w 1 z wyciągiem z aloesu i imbiru - bubelek w 100%. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 2/5


Rossmann, Lilibe Cosmetics, Płatki kosmetyczne Maxi - duże, pakowane po 40 sztuk płatki zdecydowanie podbiły mój demakijaż. Zdecydowanie wygodniejsze od tych standardowych, z pewnością kupię kolejne. Moja ocena: 4,5/5


The Body Shop, Mango Body Butter - jeden z nielicznych zapachów maseł TBS, który nie podbił mojego serca... O ile mango w masełku do ust jest świetne, tak to do ciała nie powaliło mnie na kolana :/ Nawilżenie i szybkość wchłaniania jak zawsze bardzo na plus. Na minus regularna cena, ja swoje kupiłam w bardzo fajnej promocji - masło do ciała i masełko do ust za 25 zł. Moja ocena: 3,5/5


Lip Smacker, Winter Berries - świetny zapach, fajne opakowanie, niska cena, przyjemna konsystencja, ładny efekt na ustach. Bardzo, bardzo polubiłam się z tym produktem :) Więcej w recenzji. Moja ocena: 5/5


Yves Rocher, Un Matin au Jardin, Róża EDT - przyjemna woda toaletowa, całkiem dobra na wczesną wiosnę. Zapach przypomina różane nadzienie z pączków, niestety przez swoją intensywność może wzmagać migrenę... Utrzymuje się do kilku godzin na ciele, na ubraniach trwa cały dzień. 20ml buteleczka skończyła mi się bardzo szybko, raczej nie skuszę się na kolejną. Moja ocena: 3,5/5


Próbki kremów z Yves Rocher. Żaden z nich mnie nie podrażnił, ale żaden też specjalnie nie zachwycił (zresztą, dwa z nich są dedykowane starszej niż ja klienteli ;)).


Próbki perfum z Yves Rocher. Z tej czwórki bardzo spodobał mi się So Elixir i Evidence... Ten pierwszy zapach już mam, a na drugi powoli się czaję :>


I to by było (wreszcie :D) na tyle. Teraz uciekam do kompilowania postu o wydatkach ostatnich dwóch ostatnich miesięcy. Przyznaję przy tym, że trochę tego podsumowania się boję... 
W każdym razie - miłego wieczoru dziewczyny :)

czwartek, 20 grudnia 2012

A wczoraj w moje łapy wpadło...

Cały miesiąc tak pięknie zakupowo mi szło... Prawie nic nowego nie kupiłam (poza szminką z Wibo), aż wczoraj popołudniu przez przypadek (a jakże :D) weszłam do Rossmana, a następnie Hebe.
Wyszłam zaopatrzona w:



Wellness & Beauty, Peeling "Algi i minerały morskie"

Jestem już po pierwszym użyciu i stwierdzam, że chyba może być on godnym zastępcą TEGO peelingu :)  

Źródło: http://media.rossmann.com.pl


Nivea, Masło do ust "Caramel cream"

Kolejna wielka miłość się prawdopodobnie szykuje - zapach obłędny, smak niewyczuwalny, ładnie wygląda na ustach, długo się trzyma (a przynajmniej na to wskazuje moje pierwsze wrażenie :p).

Źródło: http:http://www.superdrug.com

Essence, Stay all day, Long lasting eyeshadow, 08 the magic must go on
Kolor wydaje mi się idealny na dzień, dla mnie ;) Nie przepadam za mocnymi kolorami, więc średnia pigmentacja jest jak najbardziej ok w tym przypadku. Jutro zacznę sprawdzać, jak wygląda kwestia trwałości.

Źródło: http://www.essence.eu/pl

Nie zapeszając - jestem zadowolona z zakupów, zwł. że nie były szaleńczo drogie :p


PS Trafiłam na LE  spectaculART Catrice, jednak nic nie podbiło mego serca... Ok, kilka produktów przemawiało do mnie, jednak się nie poddałam :D Mam wystarczająco rozświetlaczy, czy cieni w obecnych w limitce kolorach... chyba :p


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...