Jadąc do Włoch (po raz kolejny i prawdopodobnie ostatni) nastawiona byłam na to, że jako swoistą "kikową pamiątkę" kupię sobie highlighter z obecnej limitowanki Lavish Oriental.
Zostawiona przez swojego mężczyznę na chwilę w niewielkim centrum handlowym, postanowiłam poszukać sklepu firmowego KIKO... a znalazłam drogerię z szafą TheBalm. Oczywiście z pustymi rękami nie wyszłam - moją kosmetyczkę uzupełniły bronzer Bahama Mama oraz tint Stainiac :)))
Całość dopełniły próbki perfum Givenchy i Fendi.