Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babydream. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Babydream. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 sierpnia 2013

Rossmannowski "masthaw" wakacyjny

Długi weekend zbliża się ku końcowi, podobnie zresztą rzecz się ma z moimi wakacjami... Niemniej chciałabym dziś w kilku słowach napisać o kosmetyku ratującym mnie z opresji, gdy jest naprawdę ciepło, a ja mam akurat ochotę na bieganie w przewiewnej sukience.

Rossmann, Babydream, Puder


Jak na rossmannowskie produkty przystało - jest tani i łatwo dostępny. Przy okazji też wydajny, przyjemnie (dzieciaczkowo ;)) pachnący, o średnio pięknym, ale całkiem praktycznym opakowaniu.


Jako produkt przeznaczony dla dzieci, raczej nie zrobi nam krzywdy, ma ładny skład, świetnie spisuje się w przypadku wszelakich podrażnień, odparzeń, nadmiernej potliwości. Z innych recenzji wiem, że można go stosować również w roli suchego szamponu lub pudru matującego, chociaż przyznaję, że sama żadnego z tych sposobów nie sprawdzałam ;)
Polecam z całego serduszka!


Moja ocena: 5/5

piątek, 3 maja 2013

Denko kwietniowe :)

Nie przedłużając - zapraszam na kolejne, znów całkiem sporawe denko :>



Lirene Dermoprogram, Pielęgnacja Oczyszczająca, Delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny - początkowo zachwycił, później przestał oddziaływać na moją skórę, dzięki czemu pół opakowania męczyłam przez ostatnie 6 miesięcy :/ Na pewno do niego nigdy nie wrócę. Więcej tutaj. Moja (obecna) ocena: 2/5


Yves Rocher, Woda do demakijażu twarzy i oczu Pur Bleuet - potworek, na którym się bardzo zawiodłam. Zdecydowanie odradzam. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 1,5/5


Yves Rocher, Roślinna pielęgnacja włosów, Odżywka odbudowująca - ideał, który zastąpił mi bananową odżywkę z TBS. Świetnie sprawdza się na włosach i z pewnością napiszę o niej niedługo coś więcej. Póki co za rekomendację niech świadczy fakt, że mam dwa opakowania w zapasie :)


Be Beauty, Balsam do stóp intensywnie nawilżający - dość dobry krem dla niewymagających stóp. Przystępna cena, fajny zapach, ale bez fajerwerków, jeśli chodzi o działanie. Moja ocena: 3/5


Wellness & Beauty, Peeling "Algi i minerały morskie" - znany w blogosferze peeling. Dla mnie zdecydowanie zbyt mocny - szczypanie i zaczerwienienia nie są zdecydowanie tym, czego oczekuję od kosmetyku. Duży plus za opakowanie, które z pewnością jakoś spożytkuję :) Moja ocena: 2/5


Babydream, Krem chroniący przed zimnem i wiatrem - świetny produkt za grosze. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 4,5/5


Yves Rocher, Jardins du Monde, Zielona cytryna z Meksyku, Żel pod prysznic - fajny, bardzo ładnie pachnący produkt. Dość dobrze się pieni, nie wysusza, na minus jednak wydajność oraz zamykanie, na którym można spokojnie połamać wszystkie paznokcie. Moja ocena: 3,5/5


Isana, Krem do ciała z masłem shea i kakao - kolejny znany kosmetyk z Rossmanna. Mi nie podszedł, chociaż nie mogę powiedzieć, że był kiepski. Więcej w recenzji. Moja ocena: 3/5



 Avon Care, Żel 3 w 1 z wyciągiem z aloesu i imbiru - bubelek w 100%. Pisałam o nim tutaj. Moja ocena: 2/5


Rossmann, Lilibe Cosmetics, Płatki kosmetyczne Maxi - duże, pakowane po 40 sztuk płatki zdecydowanie podbiły mój demakijaż. Zdecydowanie wygodniejsze od tych standardowych, z pewnością kupię kolejne. Moja ocena: 4,5/5


The Body Shop, Mango Body Butter - jeden z nielicznych zapachów maseł TBS, który nie podbił mojego serca... O ile mango w masełku do ust jest świetne, tak to do ciała nie powaliło mnie na kolana :/ Nawilżenie i szybkość wchłaniania jak zawsze bardzo na plus. Na minus regularna cena, ja swoje kupiłam w bardzo fajnej promocji - masło do ciała i masełko do ust za 25 zł. Moja ocena: 3,5/5


Lip Smacker, Winter Berries - świetny zapach, fajne opakowanie, niska cena, przyjemna konsystencja, ładny efekt na ustach. Bardzo, bardzo polubiłam się z tym produktem :) Więcej w recenzji. Moja ocena: 5/5


Yves Rocher, Un Matin au Jardin, Róża EDT - przyjemna woda toaletowa, całkiem dobra na wczesną wiosnę. Zapach przypomina różane nadzienie z pączków, niestety przez swoją intensywność może wzmagać migrenę... Utrzymuje się do kilku godzin na ciele, na ubraniach trwa cały dzień. 20ml buteleczka skończyła mi się bardzo szybko, raczej nie skuszę się na kolejną. Moja ocena: 3,5/5


Próbki kremów z Yves Rocher. Żaden z nich mnie nie podrażnił, ale żaden też specjalnie nie zachwycił (zresztą, dwa z nich są dedykowane starszej niż ja klienteli ;)).


Próbki perfum z Yves Rocher. Z tej czwórki bardzo spodobał mi się So Elixir i Evidence... Ten pierwszy zapach już mam, a na drugi powoli się czaję :>


I to by było (wreszcie :D) na tyle. Teraz uciekam do kompilowania postu o wydatkach ostatnich dwóch ostatnich miesięcy. Przyznaję przy tym, że trochę tego podsumowania się boję... 
W każdym razie - miłego wieczoru dziewczyny :)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Kolejne cudeńko z Rossmanna

Rossmannowską serię dla maluchów znają chyba wszyscy. Osobiście przerobiłam z niej w ubiegłe wakacje szampon i puder. Na początku tego roku padło natomiast na dość dobrze oceniany krem, zdecydowanie nadający się nie tylko dla maluchów :)

Rossmann, Babydream, Baby Wind- und Wettercreme 
(Krem chroniący przed zimnem i wiatrem)


(Od razu uprzedzę może, że nie jest to produkt na ciepłe dni, które do nas - w końcu! - przyszły. Warto jednak zapamiętać go i wyruszyć na poszukiwanie jesienią.)

Krem zamknięty jest w całkiem wygodnej, miękkiej tubie. Jest dość gęsty i tępy - źle się go rozprowadza na twarzy, jednak poradzić sobie możemy wklepując go (nie rozcierając), lub mieszając z odrobiną żelu hialuronowego. Wchłania się dość długo, zostawia film na twarzy, ale równocześnie świetnie ją nawilża, jak i natłuszcza. Okazał się być niezastąpiony podczas wyjazdu do Norwegii, gdzie całkiem skutecznie chronił moją skórę przed temperaturami sięgającymi -20 stopni. Nadaje się pod makijaż (nie odnotowałam żadnego rolowania, ani mniejszej trwałości), nie zapycha, przyjemnie za to wygładza buźkę. Ma dość neutralny, nieco "niemowlakowy" zapach, który mi osobiście przypadł do gustu. Przydaje się przy wszelakich podrażnieniach, przesuszeniach (np. wynikających z kataru ;)).



Odkąd nastały cieplejsze dni, zmieniłam mazidło do twarzy, a resztkę kremu zaczęłam stosować go na... stopy. I tu okazał się działać naprawdę przyzwoicie, z pewnością lepiej niż nie jeden krem do tej części ciała.
Na koniec warto jeszcze zwrócić uwagę, że ten rossmannowski przyjemniaczek ma całkiem fajny skład, jest łatwo dostępny, a przy tym kosztuje grosze (ok. 5/6 zł za 75ml). Z pewnością jeszcze do niego wrócę.

Moja ocena: 4,5/5


sobota, 23 lutego 2013

Moja kosmetyczka wyjazdowa ;)

Mój pobyt w Norwegii powoli zbliża się ku końcowi, a ja teraz dopiero skończyłam ten post. Prędkość ma jest olśniewająca, ale do rzeczy - dziś przedstawić Wam chciałam moją kosmetyczkę w wersji wyjazdowej ;)



Twarz:


1. Bourjois, Flower Perfection - świetny i bardzo wydajny podkład, właśnie dobijam do jego dna ;) Ładnie ujednolica, dobrze kryje - ideał!
2. Bourjois, Healthy Balance - fajny, dobrze zmielony prasowaniec, również bardzo wydajny.
3. Guerlain, Meteorites - uwielbiam! Więcej TU.
4. Inglot, Ultradelikatny róż do policzków o nieznanym numerze - nie jest to mój ideał, ale próbuję go usilnie zdenkować... Łatwo o plamy.
5. Revlon, Bare Bare It All w odcieniu Pink A Boo - odlewka świetnego, bardzo wydajnego rozświetlacza, który niestety jest dość ciężki do zdobycia :/



Oczy:



1. Essence, A New League LE, Soft Touch Eyeshadow 01 caddy in the wind - ideał, niestety z limitowanki...
2. Essence, Eyebrow Stylist Set - dobrze znany i lubiany ;) Poza paskudnym opakowaniem - kolejny ideał.
3. L'Oreal, Super Liner Duo - porządny eyeliner, po prostu.
4. KIKO, Glamorous Eye Pencil 408 - "Glamorous" to najlepsza seria kredek do oczu, na jaką do tej pory trafiłam, a sam turkus - uwielbiam i żałuję jedynie, że już nie mam do KIKO dostępu.
5. Clinique, High Impact Mascara - miniaturka, którą jednak używam już dobre dwa miesiące, albo i więcej... Bardzo lubię, ale nie wiem, czy skusiłabym się na pełnowymiarowy produkt, ze względu na cenę.
6. Essence, Stay all day, Long lasting eyeshadow, 09 For fairies - kolejny ulubieniec z Essence. Pisałam o nim TUTAJ :)


Usta:


1. Manhattan - Soft Mat Lipcream 56K - przyjemny mat, niestety szybko go zjadam.
2. Wibo, Pomadka Eliksir nr 04 - polecam (jak i 99% osób, które go miały :P)
3. Carmex Lip Balm Classic - kolejny znany wszystkim produkt; świetny w okresie zimowym.
4. Lip Smacker, Winter Berries - ukochany prezent od koleżanki. Pisałam o nim TU.

Pędzle:


1. Hakuro - H24 - do różu. 
2. Hakuro - H85 - do brwi (oraz słoiczkowych linerów).
3. Hakuro - H78 - idealna kulka do cieni (dobrze mi się nią nakłada również te w kremie).
4. Hakuro - H55 - do pudru. Czy muszę pisać, że uważam pędzle z Hakuro za świetne jakościowo i dostępne w naprawdę przyjemnej cenie? ;)

Paznokcie:


1. Szklany pilniczek.
2. Essie, Grow Stronger - najlepsza odżywka, jaką miałam okazję stosować. Faktycznie poprawia stan paznokci, jednak szybko odpryskuje, tym samym nie ma szans na noszenie z nią jakiegoś fajnego koloru dłużej niż jeden dzień :/
3. Essence, Nail Art, Special effect topper 11 disco disco - ulubiony top, aczkolwiek.. nie wiem po co go zabrałam, bo nie użyłam ani razu :P

Inne:


1. Pęseta z Essence (znowu ;))
2. Bi-Es, Paradiso EDP - tak pachniały moje ostatnie wakacje ;) Bardzo słodki, w stylu Escady, długo trzymał się na skórze... Ale właśnie - trzymał. Ostatnio od razu "ucieka", zapach jakby stracił na jakości. Na szczęście dobijam w nim powoli do dna.
3. Rossmann, Babydream, Baby Wind- und Wettercreme (Krem chroniący przed zimnem i wiatrem) - kolejne cudo za grosze z Rossmana. Utrzymuje moją cerę w dobrej kondycji mimo mroźnej norweskiej aury ;) 
4. The Body Shop, Hemp Hand Protector - mój ulubiony krem do rąk, ze względu na jego felerne opakowanie zmuszona jestem do noszenia takich oto "próbeczek" :/ Więcej możecie przeczytać TUTAJ
5. Chusteczka odświeżająca.
6. The Body Shop, Mango Hand Cleanse Gel  - ładnie pachnie, szybko się wchłania. Na wyjazdy świetny.



A tu jeszcze kosmetyczka w całej okazałości


I dowód na to, że jestem w stanie ją zamknąć ;)
Swoją drogą, zdziwiłam się, że aż tyle rzeczy do niej napakowałam... 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...