Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biedronka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biedronka. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 marca 2013

Biedronkowy czyściciel i fejsbukowa wygrana ;)

Jestem wielką fanką Biedronki - lubię ich akcesoria, lubię produkty spożywcze, lubię też - co mało zaskakujące - kosmetyki. Jednym z moich ukochanych produktów od kilku lat jest biedronkowy żel micelarny, duże nadzieje pokładałam więc w kolejnym, całkiem nowym produkcie z tej samej serii.


Be Beauty -  Płyn micelarny do demakijażu 
i tonizacji twarzy i oczu


Płyn znajduje się w średnio urodziwej buteleczce, która jednakże m według mnie idealne zamykanie - łatwo się otwiera (a zarazem nie otwiera się "samo"), dość dobrze dozuje, nie ma obaw, że coś przy okazji nam odpadnie, czy się urwie. 




Sam specyfik jest bezzapachowy, na krótko pozostawia lepkawą warstewkę po użyciu. Jest mało wydajny, dobrze radzi sobie ze zmywaniem podkładu, gorzej jest już z demakijażem oczu (choć na upartego da się i to wykonać). Plus za niską cenę (ok.5-6 zł? nie pamiętam dokładnie) i dostępność. Podsumowując - zły nie jest, jednak nie zachwyca. Polecam wypróbować, niemniej sama szukam dalej ;)


Micelek biedronkowy (z prawej) w towarzystwie ideału z Bourjois ;)


Moja ocena: 3,5/5


P.S. Przy okazji pochwalę się, co ostatnio do mnie dotarło ze Skandynawii... ;) Jakiś czas temu na facebook'u ECCO był konkurs - zgłaszając się można było wygrać buty do biegania z najnowszej kolekcji. Dość duże było moje zdziwienie, gdy dostałam oficjalnego maila z prośbą o adres (zdążyłam w międzyczasie o tym konkursie zapomnieć), niemniej - oto i moja wygrana :) Czasem zdecydowanie warto poświęcić 30 sekund na kilka szybkich kliknięć ;)




piątek, 1 lutego 2013

Umarł król...


Nowy miesiąc, nowa wypłata, nowe zakupy ;)
A tak serio... Dziś kolejny post z serii "zdjęcia z neta" - bowiem dość spodziewanie umarł mój aparat.

Nie był najstarszy, ale dość mocno wymęczony ubiegłorocznymi wyprawami. Ostatnie skrzypnięcie obiektywu nastąpiło wczoraj...
Niemniej - umarł król, niech żyje król!
Jako fanka Nikonów, a zarazem wielbicielka niezbyt drogich, a małych, "wygodnych" kompaktów, zaopatrzyłam się już w następujące cudo, niestety dostępne jedynie w wersji czarnej lub srebrnej (ja mam tę pierwszą)...


Źródło: http://digitalcameras.techfresh.net/


Poza tym w łapy wpadł mi w końcu wyczekiwany 
(bo przeto obiecałam sobie do końca stycznie nic nie kupować),
cieszący mój węch i portfel, a na dodatek będący obecnie w promocji za niecałe 8 zł krem do ciała z Isany :)

Źródło: http://wizaz.pl/

Do domu przywlekłam też jedną ze świec obecnie dostępnych w Biedronce. Jej cena widoczna jest na obrazku poniżej, jeśli chodzi o wersje zapachowe, to należy wymienić kolejno: róża-konwalia, biała herbata-imbir, wanilia-pomarańcza. Skusiłam się póki co na tę ostatnią, jednak rozważam może jeszcze tę z imbirem... 
Swoją drogą, czy nie są prześliczne dzięki tym cieniowaniom? :)

Źródło: http://gazetki.biedronka.pl

PS Jutro oczekujcie mojego postu denkowego, z którego już teraz jestem dumna :D
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...