sobota, 9 marca 2013

Mój maczek nieboraczek :D

Zgodnie z życzeniem kilku osób - przedstawiam:

M.A.C, Pro Longwear Blush (róż w odcieniu Rosy Outlook)



Opakowanie:
Plastikowe, czarne, solidne. Dość dobrze się otwiera, całość dodatkowo zamknięta była w czarnym tekturowym pudełeczku... Po prostu prostota i elegancja ;)

Cena / ilość:
100 zł / 6 g.



Moja opinia:
Róże z M.A.C owiane są już wręcz legendą... którą zaczęłam rozumieć. Produkt jest po prostu świetny - zamknięty w fajnym opakowaniu, bezzapachowy, nie kruszący się, nie pylący. Jest średnio napigmentowany, co w połączeniu z samym odcieniem nie pozwala na zrobienie sobie krzywdy. Nie robi plam, trzyma się ok 5 godzin (w zależności od podkładu może być mniej lub więcej..), schodzi dość równomiernie, więc nawet pod koniec dnia nie straszymy dziwnymi zaróżowieniami na polikach. Sam odcień jest bardzo jasny i naturalny, ma w sobie żółte tony, równocześnie jest nieco ciemniejszy i cieplejszy od słynnego Well Dressed.  Jest bezdrobinkowy. Ciężko go uchwycić na zdjęciach (niemniej próbowałam - efekt poniżej), na żywo wygląda jednak idealnie - dziewczęco, naturalnie. Jedyną wadą może być cena - jednak przy dużej wydajności tego typu produktów, można ją jakoś przeboleć ;)

Efekt, jak widać (albo i nie widać :P) jest bardzo delikatny :)

Moja ocena: 5/5

20 komentarzy:

  1. wow, zazdroszczę Ci tego cudeńka :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Widać :) ale faktycznie bardzo delikatny. Jestem w trakcie poszukiwania różu, ale chyba wolałabym coś bardziej wyrazistego. Czy można osiągnąć nieco mocniejszy efekt poprzez nałożenie kolejnej warstwy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie go można stopniować i nasycać... Zresztą naprawdę na żywo lepiej go widać, na zdjęciach - dramat (ale może i powinnam po prostu przy innym świetle pokombinować). Niemniej polecam po prostu iść do salonu i powiedzieć babce, czego szukasz - mi właśnie chodziło o coś takiego, jasnego i idealnego do pracy ;)

      Usuń
  3. Śliczny!
    P.S Wróciłam już z Norwegii i było super! Ciepło było nawet! Ale w Amsterdamie wylali mi lakier do walizki :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Amsterdamie? Jaką Ty tam drogą leciałaś/jechałaś? :D

      Usuń
  4. Mimo,że ładnie wygląda naprawdę, to cena skutecznie mnie odrzuca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też długo odrzucała, ale jak się tak zastanowić.. Wcześniej zdążyłam kupić kilka tańszych, które po kilku aplikacjach zaległy w szafie. Sumując - pieniądze te same wydałam, a wciąż byłam niezadowolona. Chyba więc bardziej by mi się opłacało od razu zainwestować trochę w porządny produkt, niż bawić się w kolejne próby znalezienia taniego ideału ;)

      Usuń
    2. Po jakimś czasie na pewno wychodzi na to samo, bo jak kupuje się kilka tańszych to sumując na pewno wyjdzie więcej niż jeden MAC :)

      Usuń
  5. Kurcze! gsybym wcześniej tu trafiła to już dziś cieszyla bym się tym różem... w sklepie wydawał się taki "za różowy", a jak widac daje całkiem ładny naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego warto zawsze wypróbować jak na twarzy wygląda :P A za różowy z całą pewnością na niej nie jest ;)

      Usuń
  6. W takim razie dziękuję za pomoc;)
    W poniedziałek lece po niego do galeri;) W sklepie różnie jest z testowaniem kosmetykow... strasznie nie lubię tego białego "hirurgicznego" światla które jest w sklepach, zupełnie zmienia kolory. I weź tu bądź mądra;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak na marginesie to nie mogę dodac Cię do obserwowanych:( ciągle wyskakuje mi jakiś błąd...

      Usuń
  7. Daje bardzo naturalny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie delikatne róże :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super efekt, jak wykonczę wszystkie moje zapasy, na pewno tym razem zdecyduje sie na MAC'a :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zostałaś otagowana: http://pustkawportfelu.blogspot.com
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. prześwietny kolor tego różu:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...